Są dziwy w niebie i na ziemi, o których
ani śniło się waszym filozofom.

 

        Motto z Dziadów świetnie odzwierciedla to, co działo się 1 XII w naszej szkole. Tego dnia wieczorem uczniowie klas VII wystawili dla rodziców II część Dziadów A. Mickiewicza. Widowisko odbyło się w malej sali gimnastycznej. O godzinie 19.00. rozległ się gong, zgasło światło i… zaczęło się misterium. Na godzinę uczniowie wcielili się w osoby dramatu Mickiewicza, by – w atmosferze niezwykłości, tajemniczości i grozy , przy płonącym ogniu, blasku świec, pohukiwaniu sowy – przekazać widzom kodeks tradycyjnych wartości obowiązujący również we współczesnym świecie. Ze sceny popłynęła nauka, że trzeba umieć zmierzyć się z trudnościami, że należy pomagać innym, że nie można żyć wyłącznie marzeniami. Wszyscy uczniowie świetnie odegrali swoje role, tak dobrze, że po spektaklu na widowni zapadła cisza.
        A kiedy już rodzice poszli do domu i artyści zjedli kolację, rozpoczęły się dalsze dziwy, o których chyba też nie śniło się filozofom. Wszyscy ruszyli do zabawy: jedni kopali piłkę w hali sportowej, drudzy grali w tenisa, inni oglądali film, jeszcze inni biegali po korytarzach poubierani w zajączki, jednorożce i inne piżamy – zwierzaki. Szkoła nocą tętniła życiem. I choć często słychać było „ciemno wszędzie, głucho wszędzie”, to wcale nie było ani głucho, ani ciemno. Nocne szaleństwo (kontrolowane!) skończyło się bardzo późno. Inaczej być nie mogło, przecież taka noc, jak wszyscy zgodnie twierdzili, noc spędzona w szkole, nieczęsto się zdarza.

Małgorzata Kozłowska

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.