26 października to dla nas wszystkich ważna data. Niezmiennie, ponad dwadzieścia lat spotykamy się w tym szczególnym dniu i świętujemy. W progach szkoły pojawiają się odświętnie ubrani i przejęci swoją rolą pierwszoklasiści oraz ich rodzice. Pierwszoklasiści składają uroczystą przysięgę na sztandar szkoły, a ich rodzice ronią łzy wzruszenia patrząc na swoje pociechy, które przed całą społecznością szkolną oraz zaproszonymi gośćmi, powtarzają tekst ślubowania.                   Tak było i w tym roku. Pierwszoklasiści zaprezentowali krótki program artystyczny i zostali przyjęci w poczet uczniów Szkoły Podstawowej im. Armii Krajowej Grupy Kampinos.

        Co roku uświadamiamy sobie i dzieciom, jak szczególnego patrona ma nasza szkoła. Kombatanci przyjeżdżają do nas, by dodać otuchy najmłodszym i udzielić nam wszystkim kolejnej lekcji patriotyzmu. Obecność kombatantów, ich mundury, powaga w spojrzeniu, widoczne na twarzach wzruszenie, gdy rozbrzmiewa „Modlitwa obozowa” oraz zaznaczony w każdym ruchu szacunek do sztandaru każą nam się zatrzymać w codziennym pędzie, rozejrzeć się wokół i przypomnieć sobie wartości, które nosimy w sercach. Co roku, patrząc na siwe włosy i coraz bardziej  pochylone sylwetki tych szczególnych gości, ale też na coraz więcej pustych miejsc, czujemy szczególną więź z ostatnimi świadkami wydarzeń, które 80 lat temu odcisnęły się piętnem na Polakach i  zmieniły oblicze świata.

       Taki patron zobowiązuje. Ta myśl przyświeca nam zawsze podczas przygotowań do corocznej uroczystości. Staramy się, aby uczniowie, którzy stają na szkolnej scenie rozumieli powagę sytuacji i rangę wydarzenia. W tym roku uczniowie klasy VIa przeprowadzili nas przez dwudziestolecie międzywojenne i pokazali nam, jak rozwijała się Polska po odzyskaniu niepodległości. Przypomnieli najważniejsze osiągnięcia II RP. Wspomnieli o otwarciu Radiostacji w Babicach, pierwszym sygnale telewizyjnym, wprowadzeniu polskiej waluty, złotym medalu Janusza Kusocińskiego i o luxtorpedzie, którą można było pojechać na wakacje do Zakopanego. Ogromne emocje wzbudziła opowieść o pierwszym pokoleniu Polaków urodzonych w wolnej Polsce, którzy mieli swoje plany i pragnienia. Realizowali swoje marzenia i liczyli na to, że nic im nie przeszkodzi w zdobywaniu szczytów. Opowieść o młodych, ambitnych ludziach, którzy z ufnością patrzyli w przyszłość, o ludziach, którym obwieszczające wojnę słowa Prezydenta RP Ignacego Mościckiego oraz towarzyszące im  wycie syren zmieniły wszystko.

       W tym miejscu chciałabym podziękować wspaniałej i jedynej w swoim rodzaju publiczności, która wstrzymała oddech, by najważniejszy przekaz spektaklu mógł wybrzmieć i zapaść w pamięci. Rodzicom szóstoklasistów, którzy kolejny raz wykazali się ogromnym zaangażowaniem i inwencją twórczą dobierając ubrania, fryzury i rekwizyty, co pozwoliło nam stworzyć odpowiedni klimat, ale przede wszystkim chciałabym podziękować młodym aktorom za ogrom pracy i serca oraz wrażliwość i dojrzałość, z jaką opowiedzieli tę historię.

 

       Ewa Czajczyńska – Mastalerz

 

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.